Popularne tematy
#
Bonk Eco continues to show strength amid $USELESS rally
#
Pump.fun to raise $1B token sale, traders speculating on airdrop
#
Boop.Fun leading the way with a new launchpad on Solana.

Colossus
Subskrybuj: https://t.co/Zu7Sv2Efxd. Słuchaj: @InvestLikeBest, @FoundersPodcast, @BizBreakdowns, @joyscompounding.
Jak powstał koncept „Inżyniera Wdrożonego na Przód”


Colossus23 lut, 20:35
Shyam Sankar jest dyrektorem technicznym Palantira i osobą najbardziej odpowiedzialną za to, aby jego biznes i technologia działały.
Dołączył w 2006 roku jako pracownik nr 13, kiedy Palantir był jednym z dziwactw Doliny Krzemowej: małym i nieco szalonym startupem z wadliwą wersją demonstracyjną i bez klientów. Przez 20 lat, głównie z cienia, brutalnie wprowadził go na czoło "technologii obronnej" i uczynił z niego firmę wartą 320 miliardów dolarów.
Współpracował z analitykami wywiadu w Wirginii, specjalnymi operatorami w Iraku i Afganistanie oraz na halach produkcyjnych niektórych z największych firm na świecie—budując i odbudowując oprogramowanie w terenie, czasami z telefonami przyklejonymi do głowy, aby mógł dawać i odbierać informacje zwrotne, mając jednocześnie wolne ręce do kodowania. Wynalazł „Inżyniera Wdrożonego na Miejscu”, który od tego czasu stał się obiektem zarówno sceptycyzmu, jak i naśladowania.
Alex Karp, kapryśny współzałożyciel i dyrektor generalny Palantira, mówi, że firma nie istnieje bez niego. To samo można powiedzieć o nowoczesnym przemyśle technologii obronnej, z którego wielu założycieli zdobywało doświadczenie pracując dla Shyama.
W tym głęboko zbadanym profilu @JeremySternLA opowiada historię najbardziej kluczowej, ale ukrytej postaci stojącej za najbardziej kontrowersyjną firmą w Ameryce. Daje również najjaśniejsze wyjaśnienie, jakie przeczytasz na temat tego, co tak naprawdę robi Palantir, czy jego wycena jest uzasadniona, czy absurdalna, oraz co ma to wspólnego z misją firmy, aby uratować cywilizację zachodnią.
Zaczyna się w Grand Ballroom hotelu The Pierre i prowadzi przez Nigerię i Indie, Florydę i Kalifornię, Irak i Afganistan. Kończy się z rabinem, małpą i lekcją na temat tego, co to znaczy kupić czas w obliczu nadchodzącego ognia.
Tylko w Colossus:

24
Shyam Sankar jest dyrektorem technicznym Palantira i osobą najbardziej odpowiedzialną za to, aby jego biznes i technologia działały.
Dołączył w 2006 roku jako pracownik nr 13, kiedy Palantir był jednym z dziwactw Doliny Krzemowej: małym i nieco szalonym startupem z wadliwą wersją demonstracyjną i bez klientów. Przez 20 lat, głównie z cienia, brutalnie wprowadził go na czoło "technologii obronnej" i uczynił z niego firmę wartą 320 miliardów dolarów.
Współpracował z analitykami wywiadu w Wirginii, specjalnymi operatorami w Iraku i Afganistanie oraz na halach produkcyjnych niektórych z największych firm na świecie—budując i odbudowując oprogramowanie w terenie, czasami z telefonami przyklejonymi do głowy, aby mógł dawać i odbierać informacje zwrotne, mając jednocześnie wolne ręce do kodowania. Wynalazł „Inżyniera Wdrożonego na Miejscu”, który od tego czasu stał się obiektem zarówno sceptycyzmu, jak i naśladowania.
Alex Karp, kapryśny współzałożyciel i dyrektor generalny Palantira, mówi, że firma nie istnieje bez niego. To samo można powiedzieć o nowoczesnym przemyśle technologii obronnej, z którego wielu założycieli zdobywało doświadczenie pracując dla Shyama.
W tym głęboko zbadanym profilu @JeremySternLA opowiada historię najbardziej kluczowej, ale ukrytej postaci stojącej za najbardziej kontrowersyjną firmą w Ameryce. Daje również najjaśniejsze wyjaśnienie, jakie przeczytasz na temat tego, co tak naprawdę robi Palantir, czy jego wycena jest uzasadniona, czy absurdalna, oraz co ma to wspólnego z misją firmy, aby uratować cywilizację zachodnią.
Zaczyna się w Grand Ballroom hotelu The Pierre i prowadzi przez Nigerię i Indie, Florydę i Kalifornię, Irak i Afganistan. Kończy się z rabinem, małpą i lekcją na temat tego, co to znaczy kupić czas w obliczu nadchodzącego ognia.
Tylko w Colossus:

23
Jak 3G zatrudnia wyjątkowe młode talenty.


Colossus2 lut, 20:59
The story of 3G Capital involves Roger Federer, Sam Walton, and Warren Buffett. It includes the biggest beer company on earth, the biggest footwear deal in history, and a ketchup bottle with Charlie Munger's face on it.
It also involves accusations of 'chainsaw capitalism,' CEOs driving freight trains, and billion-dollar companies being handed to kids in their twenties.
Buffett called it the best management culture he'd ever seen.
But, until now, the story behind the culture has never been told by the people who carry it forward. In truth, 3G would prefer you had never heard of it.
The firm began in New York in 2004. But the real story starts in the seventies, off the beaches of Rio de Janeiro, when Jorge Paulo Lemann bought a brokerage for $800,000 and built a model for running businesses unlike anything else in Brazil.
The model has since produced the biggest investment bank in Brazil, the world’s largest brewer, the third-largest restaurant company, and turned hundreds of employees into multimillionaires.
In 3G Capital, it has also produced a rare kind of investing partnership, one where each fund holds exactly one company, the partners are the largest investors in every fund, they work the businesses themselves, and they have never lost money on a deal.
Almost everything written about the firm notes that managing partners Alex Behring and Daniel Schwartz did not respond for comment.
For Colossus, they sat for hours of interviews at their Manhattan office.
@domcooke tells the full story of how this secretive firm with fewer than 30 employees has built some of the world's biggest companies.

46
Najlepsze
Ranking
Ulubione