To jest dokładnie ta rozmowa, którą musimy prowadzić. Choroba przewlekła to nie jest uderzenie pioruna. To powolne gromadzenie sygnałów, które twoje ciało wysyła od lat. Poziom cukru we krwi nie "nagle" się psuje. Stan zapalny nie pojawia się z dnia na dzień. Hormony nie załamują się przypadkowo. Twoje ciało dostosowuje się do podawanych mu bodźców. Jedzenie. Sen. Stres. Ruch. Światło. Toksyny.