🦔 Zakład produkcji baterii Forda o wartości 5,8 miliarda dolarów w Glendale w Kentucky stoi bezczynnie zaledwie cztery miesiące po otwarciu, a 1 600 pracowników zostało zwolnionych. Obiekt został zaprojektowany do produkcji baterii do pojazdów elektrycznych, ale Ford zmienia kierunek na systemy magazynowania energii dla użyteczności publicznych i centrów danych. Ford wskazał na spadający popyt na pojazdy elektryczne oraz zmieniające się regulacje. Prognozy, które wcześniej zakładały, że pojazdy elektryczne będą stanowić 45% sprzedaży samochodów w USA do 2030 roku, zostały zrewidowane do 9-18%. Gubernator Kentucky obwinił zmiany w polityce federalnej za osłabienie zainteresowania konsumentów w momencie, gdy miliardy były inwestowane w krajowe zakłady produkcji baterii. Moje zdanie Jest tu wiele politycznego wskazywania palcami, ale pod tym kryje się znana historia o prognozach popytu, które się nie sprawdziły. Ford postawił ogromne pieniądze na to, że adopcja pojazdów elektrycznych osiągnie 45% do 2030 roku. Ta liczba teraz wynosi gdzieś między 9 a 18 procent. Różnica między tymi prognozami pozostawiła 1 600 pracowników bez pracy i nowy zakład bez niczego do produkcji. Zmiana na magazynowanie energii dla centrów danych jest interesująca. Relacjonowaliśmy, jak infrastruktura AI pochłania wszystko, od dysków twardych po elektryków i generatory. Teraz pochłania zdolności produkcyjne baterii, które zostały zbudowane dla samochodów. Ford mówi, że oddzielny zakład skoncentrowany na magazynowaniu energii może zostać otwarty pod koniec 2026 roku i zatrudnić 2 100 pracowników. Czy to się zrealizuje, pozostaje do zobaczenia. Na razie pracownicy, którzy opuścili stabilne kariery dla tego, co myśleli, że będą długoterminowe miejsca pracy w produkcji, znów stają w obliczu niepewności. Prognozy się zmieniły, polityki się przesunęły, a to oni zostali z pustymi rękami. Hedgie🤗