Problem nieruchomości jest w rzeczywistości problemem efektywnych klientów. W okresie powszechnego wzrostu wszyscy myślą, że są klientami nieruchomości. W rzeczywistości, podobnie jak w przypadku luksusowych samochodów, są tylko VIP-ami wśród skuterów, a większość mieszkań jest poza zasięgiem w normalnym stanie rynku. Dopóki nie ma banków i polityki monetarnej, które podsycają sytuację, nie ma wsparcia kredytowego ani sprzedaży mieszkań na etapie budowy, nieruchomości muszą utrzymać rozsądny zysk, aby nie zbankrutować, a mieszkania są dla większości ludzi niedostępne. Obecnie promowanie idei, aby zwykli ludzie nie kupowali mieszkań (szczególnie w sytuacji, gdy nie ma jeszcze systemu podatku od nieruchomości) oraz zniechęcanie do posiadania dzieci, to długoterminowe obciążenie, które jest trudne do zniesienia.
6,42K