Tak, atak na system słuchowy osoby/funkcjonariusza jest absolutnie napaścią.
Twoje uszy to organy biologiczne bezpośrednio połączone z mózgiem. Celowe narażenie kogoś na szkodliwy dźwięk nie różni się zasadniczo od uderzenia ich oczu laserem, zatruwania ich płuc gazem czy uderzania skóry z siłą.
Napaść nie wymaga widocznych obrażeń.
Używają dźwięku jako broni, a zamiar ma znaczenie. Kiedy dźwięk jest używany celowo, aby zranić, zastraszyć lub osłabić słuch lub funkcje neurologiczne osoby, spełnia każdą sensowną definicję napaści.
Za tym stoi solidna nauka, a każda osoba, która została temu poddana, ma absolutne prawo do reakcji w obronie.
Jak pan-afrykańczycy mogą krzyczeć o sprawiedliwość za granicą, gdy przechodzą obok niesprawiedliwości u własnych drzwi, czy po prostu łatwiej jest pożyczyć czyjąś walkę, gdzie Afrykanie nie zakopują innych Afrykanów, bo wiesz... Wakanda musi się trzymać, a biały człowiek jest zły!?
Sygnały Wifi wystarczająco silne tylko, by tweetować: "Od Rzeki do Morza?"