Centra danych to dopiero początek, moim zdaniem. Kiedy sprawy związane z utratą pracy wybuchną, centra danych będą wyglądać jak nic. Pozbawienie ludzi wpływu na coś, co może przewrócić ich życie do góry nogami, to przepis na reakcję przeciwko technologii, mediom, rządowi lub każdemu, kto w nich pracuje.