To szalone widzieć, jak daleko zaszedłem w budowaniu tego klubu i nigdy nie mogłem sobie wyobrazić, ile branż Tesla mnie wprowadzi. Na zawsze wdzięczny za tę podróż. Od prostej pasji do pojazdów elektrycznych i małej grupy podobnie myślących właścicieli w Dolinie Krzemowej w 2018 roku, urosliśmy do największego klubu właścicieli Tesli w Ameryce Północnej—tysiące członków, miliony śledzących nas cyfrowo i rozdziały rozciągające się po regionie. To, co zaczęło się jako weekendowe przejażdżki i spotkania, przekształciło się w coś znacznie większego: partnerstwa z samą Teslą, epickie przejęcia, które zamykały ulice w imię zrównoważonego rozwoju, ogromne działania filantropijne wspierające takie inicjatywy jak St. Jude, pomoc w sytuacjach kryzysowych i lokalni bohaterowie, a tak—połączenia, które wciągnęły mnie w technologię, nieruchomości, marketing, media (pozdrawiam Business Insider), innowacje motoryzacyjne, a nawet spojrzenia w przestrzeń i dalej dzięki wizji @elonmusk. Tesla nie tylko sprzedała mi samochód; otworzyła drzwi do rozmów z inżynierami, dyrektorami i wizjonerami. Połączyła mnie z niesamowitymi ludźmi—moją żoną i rodziną, którzy byli moją opoką, Kelvinem i Stephenem, którzy byli ze mną od samego początku, oraz każdym członkiem, który się pojawił, uwierzył i wzmocnił misję. Stawialiśmy czoła hejterom, hałasowi i wyzwaniom, ale tylko stawaliśmy się głośniejsi, silniejsi i bardziej zjednoczeni. Jestem bardziej optymistyczny niż kiedykolwiek co do tego, co nas czeka: przyspieszanie zrównoważonej energii, pchanie autonomii do przodu, odbudowa społeczności i udowadnianie, że jeden pomysł (i jedna społeczność) mogą zapoczątkować prawdziwą zmianę w różnych branżach i na świecie. Dziękuję, że jesteś częścią tej dzikiej, satysfakcjonującej podróży. Nie mogłem o tym marzyć bez ciebie. Oto następny rozdział—kontynuujmy przejmowanie w dobrym celu. 🚀⚡ Na zawsze wdzięczny. 🫡