Epstein był oczywiście potwornym człowiekiem, ale naprawdę zdumiewającą częścią jest to, jak wciągnął tak wielu potężnych, inteligentnych ludzi w swoją orbitę. Mam na myśli, że miliarderzy błagali, aby być w jego obecności. Jak niezwykła umiejętność, aby wniknąć w umysły ludzi i sprawić, że czują się wyjątkowo zrozumiani, intelektualnie pochwaleni i dostrzegani w sposób, w jaki większość elit prawie nigdy nie jest. Zapomnij o urokach, to czysta precyzja psychologiczna.