Obama rozumiał, że był prezydentem Ameryki.. Nie Meksyku, nie Somalii. Rozumiał, że nielegalna imigracja sprawia, że biedni stają się jeszcze biedniejsi, a bogaci jeszcze bogatsi. Kampanował na tym, używając Busha jako przykładu. Czasami to jak rozmawianie z dziećmi, tłumacząc im to.