Niebezpieczna retoryka anty-ICE burmistrza Freya i gubernatora Walza, wraz z buntem miast sanktuaryjnych, nie chroniła nikogo — tylko podsycała chaos i kosztowała życie Amerykanów. Demokraci wielokrotnie wybierali kryminalnych nielegalnych imigrantów zamiast przestrzegających prawa obywateli, wytwarzając niebezpieczeństwo. Dość tego.