'TO SIĘ ROZWIJA': Tysiące ludzi wyszły na ulice Minneapolis po śmiertelnym postrzeleniu mężczyzny, który według federalnych urzędników zagrażał ich życiu, gdy próbowali go rozbroić. "Masz ludzi w błyszczących kamizelkach, naprawdę, kierujących ruchem — kontrolujących ulice, mówiących, kto może iść gdzie," relacjonuje Steve Harrigan.