Jaki jest sens, żeby Republikanie wychodzili głosować, skoro niezależnie od tego, na kogo zagłosujemy, i tak dostajemy Uniparty? Jeśli Republikanie głosują jawnie przeciwko woli swoich wyborców, powinni być automatycznie usuwani. Dlaczego jakikolwiek z tych skorumpowanych polityków powinien mieć prawo do utrzymania swojej pracy?