Trump pojechał do Davos, aby prowadzić kampanię przed wyborami w połowie kadencji. W przeciwieństwie do światowych liderów, którzy tam przyjeżdżają i wygłaszają wielkie przemówienia, on narzeka na rzeczy, które robi w polityce zagranicznej, ale co najważniejsze, w polityce krajowej. Przemówienie różni się od Carney'ego tym, że rozmawia z przeciętnym Kowalskim. Nie rozmawia z ludźmi w Davos.
Spędza dużo czasu na cenach farmaceutycznych, mieszkalnictwie i problemach z przystępnością. Prowadzi kampanię do swojej krajowej publiczności. Można to usłyszeć w sposobie, w jaki używa swojego języka i do kogo próbuje dotrzeć. Carney zwrócił się do tłumu w Davos. Trump zwraca się do Amerykanów, szczególnie do przeciętnego obywatela.
63