Kiedyś umawiałem się z dziewczyną, która była jak żywa reklama feminizmu: mądra, twarda, naturalna liderka itd. I raz w miesiącu wpadała w *całkowity* szał. Dużo mnie nauczyła.
eigenrobot
eigenrobot23 godz. temu
nie jestem pewien, czy pisałem o tym wcześniej, czy po prostu krzyczałem o tym do bosco, ale mam to, co uważam za niedocenianą skargę na feminizm, a konkretnie w odniesieniu do jego epistemologii kobiet jako bytów biologicznych krótko mówiąc: Przestań kłamać o hormonach
21,93K