Zaczynam myśleć, że technologia prywatności powinna reklamować się jako technologia bezpieczeństwa. Wymaga to bardzo mało "edukacji" lub przekonywania, aby powiedzieć komuś, żeby założył zamek w drzwiach. Nie było kampanii psychologicznej trwającej dziesięciolecia przeciwko ogółowi społeczeństwa, mającej na celu przekonanie ich, że bezpieczeństwo jest złe. Ludzie są przyzwyczajeni do sejfów, bram, systemów zabezpieczeń w domach, oprogramowania antywirusowego itd. To w żaden sposób nie jest "dziwne". Zwykli ludzie kupują to cały czas. To ogromny i rosnący przemysł. A prywatność jest w zasadzie tym samym co bezpieczeństwo, więc warto podążać drogą najmniejszego oporu. Technologia prywatności = dbanie o własne bezpieczeństwo.
19,12K