Jeśli nauczyłem się czegokolwiek przez moje lata w profesjonalnym inwestowaniu, to to, że inwestorzy instytucjonalni mogą być tak samo głupi i kierowani FOMO jak inwestorzy detaliczni. Mogą być pewne ograniczenia w podejmowaniu decyzji, ale nic fundamentalnego się nie zmienia tylko dlatego, że rano zakładasz krawat i klikasz przyciski w biurze zamiast robić to z piwnicy. To w końcu te same małpie mózgi, ewoluowane do życia w grupach o liczbie Dunbara, zbierające orzechy i jagody oraz uciekające przed smilodonami.
10,68K