Don Lemon po szturmie na kościół z tłumem lewicowych ekstremistów mówi: „O to chodzi w protestach, aby sprawić, że ludzie czują się niekomfortowo. Może ci się to nie podobać, ale…”
Nie mogę się nadziwić, jak złe są wrażenia dla lewicy, gdy wchodzą do kościoła w niedzielę i krzyczą na wiernych. To jest ten sam rodzaj rzeczy, które BLM robiło przypadkowym ludziom jedzącym w restauracjach, co sprawiło, że ludzie ich nienawidzą.